Wizyta w Stegnie
Pamięć, która nie blaknie. Przedstawiciele UG i studenci IMDiKS wzięli udział w 86. rocznicy rozstrzelania działaczy Polonii Gdańskiej
W weekend 22.03.2026 roku przedstawiciele Uniwersytetu Gdańskiego wraz z doktorem Janem Miklasem-Frankowskim, oddali hołd tym, którzy za polskość w Wolnym Mieście Gdańsku zapłacili najwyższą cenę. Obchody 86. rocznicy tragicznych egzekucji zgromadziły mieszkańców, przedstawicieli władz oraz rodziny ofiar. To bolesna lekcja historii, o której Pomorze nie zapomina.
Tragiczny Wielki Piątek – cena za polskość
Wydarzenia sprzed 86 lat to echo pierwszych miesięcy II wojny światowej. Od 1 września 1939 roku Polacy w Wolnym Mieście Gdańsku poddani byli brutalnym represjom. Elita polskiego społeczeństwa – duchowni, działacze społeczni, kolejarze, celnicy, nauczyciele i pocztowcy – była masowo aresztowana. Wielu z nich trafiło do obozu koncentracyjnego Stutthof.
Kulminacją tych prześladowań był 22 marca 1940 roku, przypadający wówczas w Wielki Piątek. To właśnie tego dnia Niemcy wyprowadzili z obozu 67 wybitnych przedstawicieli Polonii Gdańskiej i rozstrzelali ich w pobliskim lesie. Zginęli tylko dlatego, że wiernie służyli Polsce i pielęgnowali polską tożsamość w Gdańsku.
Jak podkreślono podczas uroczystości, obecność niektórych grup zawodowych na listach proskrypcyjnych nie była przypadkowa. Kolejarze i pocztowcy, zarządzający strategiczną infrastrukturą i komunikacją, noszący mundury z polskim orłem, stanowili dla Niemców solę w oku. Byli widocznym i niezłomnym symbolem polskiej państwowości w Wolnym Mieście Gdańsku, dlatego musieli zostać zlikwidowani jako jedni z pierwszych.
Współczesna pamięć i wspólny hołd
Tegoroczne obchody po raz kolejny udowodniły, że cel oprawców – brutalne zniszczenie polskiej inteligencji i wymazanie jej z kart historii – nie został osiągnięty. Uroczystości zgromadziły licznych uczestników: bliskich zrzeszonych w pamięci, przedstawicieli władz naczelnych, a także liczne służby mundurowe i wojsko. Niezwykle poruszającym momentem było wspólne złożenie wieńców i zapalenie zniczy w miejscu, gdzie padły strzały.
Podczas ceremonii wielokrotnie wybrzmiało przesłanie, że pamięć o ofiarach to nie tylko spoglądanie w przeszłość, ale przede wszystkim przestroga dla współczesnych i apel o szacunek dla ludzkiego życia.
Rzecznik Prasowy Muzeum Stutthof, Łukasz Kępski, przypomniał o dramatycznym celu funkcjonowania obozu:
„Stutthof był miejscem, które stworzono specjalnie dla Polaków i to Polaków najczęściej pochodzenia kaszubskiego. (...) Mieli być wyizolowani ze społeczności mieszkańców Pomorza. Pomorze miało być wcielone do Rzeszy, a wszyscy ci, którzy czuli się Polakami, (...) mieli zostać stąd zlikwidowani”.
Z kolei Wicewojewoda Pomorski Emil Rojek w swojej przemowie odniósł się do uniwersalnego wymiaru tej tragedii dla naszej dzisiejszej świadomości:
„To jest pamięć, która tak na dobrą sprawę pokazuje nam, jaką cenę możemy zapłacić za rzeczy, które powinny być dla nas ważne. Za zaangażowanie się na rzecz społeczności lokalnej, (...) polskości i polskiego Pomorza Gdańskiego. (...) Dla mnie to jest zawsze odpowiedź na pytanie, co się stanie, jeżeli gdzieś na świecie przestawi się pstryczek i zaczniemy popełniać te same błędy”.
Wicewojewoda zwrócił też uwagę, że ofiary ze Stutthof poniosły śmierć w wyniku nienawiści podsycanej przez lata:
„Są ludzie, którzy potrafią tę niechęć wykorzystać, wzmocnić, politycznie wykorzystać i sprawić, że naród niemiecki, zwiedziony zideologizowaną wizją, sprawił, że sąsiedzi stali się siłą wrogami”.
Misja edukacji i rola środowiska akademickiego
Dyrektor Muzeum Stutthof, dr hab. Marcin Owsiński, zapytany o to, jak społeczność akademicka powinna dbać o pamięć ofiar, odpowiedział:
„Pamięć dzisiaj, o tamtych wydarzeniach, to jest codzienne działanie. To jest myślenie o pewnej wspólnocie, którą wszyscy tworzymy w ramach naszego kraju, i opieranie się na postawach, wzorach tych ludzi w codziennej naszej pracy. Z tej historii i pamięci powinna wynikać
świadomość tego, że mogą w życiu przyjść takie czasy, które będą wymagały naprawdę zasadniczych decyzji”.
Biorąc udział w tych wzruszających obchodach, złożyliśmy hołd Polakom. Wspólnie udowodniliśmy, że „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy”. Pamięć o ich niezłomności i poświęceniu nie zagaśnie, a Uniwersytet Gdański będzie dalej stał na jej straży.